Kowale jadą do Wojciechowa
1 lipca 2007
"Przez dwa tygodnie gorąco będzie przed kuźnią Romana Czernieca w Wojciechowie. Zaczynają się trzynaste już ogólnopolskie warsztaty kowalskie, a po nich - Targi Sztuki Kowalskiej.
Ta impreza wykreowała Wojciechów, który szczyci się niezwykłym zabytkiem, bo zbudowaną w 1527 wieżą ariańską, na ciekawe centrum turystyczne. Na warsztaty przyjeżdżają przede wszystkim młodzi kowale z całego kraju, przyszli czeladnicy, ale również zaciekawieni studenci szkół artystycznych, a ich zmagania przy kowadłach śledzi z zaciekawieniem liczna publiczność. Dość powiedzieć, że praktyczne zajęcia obejmują naukę nagrzewania metalu, spęczniania, wydłużania, zaginania, skręcania, obróbki cieplnej, hartowania, przebijania, oksydowania itp. Tegoroczne warsztaty wystartują jutro. Przyjedzie 15 osób w wieku 15-54.

Stowarzyszenie Twórców Ludowych nagrodziło tę jedyną w Polsce szkołę kowalstwa Ludowym Oskarem za wkład "w ratowanie ginącego zawodu, propagowanie kowalstwa artystycznego i użytkowego oraz utrwalanie odrębności regionalnych w kowalstwie polskim". Przez szkołę przeszło już ponad stu uczniów.

Kowalstwo wojciechowskie koncentruje się wokół kuźni Romana Czernieca, którą w 1920 roku zbudował jego dziadek Michał Ostrowski. Czerniec pracuje w kuźni od 16. roku życia. Jego kuźnia jest dziś - obok wieży ariańskiej - wizytówką Wojciechowa, której nie sposób nie zauważyć. A ponieważ z podkuwania koni, w czym pan Roman się specjalizował, dziś wyżyć już niepodobna, jego kuźnia stała się jednym z najważniejszych w Polsce centrum kowalstwa artystycznego.

O ile od wtorku przy kowadłach uwijać się będą adepci, o tyle 15 lipca w kowalskie szranki staną mistrzowie. Przy pomocy tradycyjnych technik wykonają użyteczny wyrób, który będzie kwintesencją umiejętności każdego z nich. Co kują? Bywało, że diabła, żabę, kołatkę, wieszak, żelazne róże albo smoka z latarnią w paszczy. Trzeba pamiętać, że wykucie żelaznej żaby to nie pestka - zajmuje trzy godziny ciężkiej pracy. Dzień wcześniej kowale dadzą pokaz kucia koni. Właśnie wtedy tłumnie do Wojciechowa zmierzają turyści, tym bardziej że pokazy kończą się Ogólnopolskimi Targami Sztuki Kowalskiej (14-15 lipca), którym towarzyszą występy m.in. kapel i zespołów ludowych oraz najrozmaitsze konkursy. Zdarza się, że kowadło wędruje na ulicę, zagradza drogę i właściciel nadjeżdżającego samochodu nie ma wyjścia - musi się wykupić...

Imprezę w Wojciechowie organizuje tamtejszy Gminny Ośrodek Kultury. Informacje: www.kowale.com.pl."

Grzegorz Józefczuk
Gazeta Wyborcza - Lublin
1 lipca 2007