Zwycięski projekt pracowni Stelmach i Partnerzy
Zwycięski projekt pracowni Stelmach i Partnerzy
CSK. Bolesław Stelmach zwycięzcą konkursu
19 maja 2009
Na frontowej elewacji Centrum Spotkań Kultur trzy ekrany, a na nich - projekcje filmów i slajdów. Plac Teatralny - w kształcie amfiteatru. Na nim odciśnięte litery alfabetu łacińskiego, hebrajskiego i cyrylicy. Tak CSK widzi Bolesław Stelmach, który wygrał międzynarodowy konkurs architektoniczny.

Po ponad trzydziestu latach zakończy się być może budowa Teatr w Budowie, a sam budynek zyska zupełnie nowy blask: przerodzi się w Centrum Spotkań Kultur. - To miejsce będzie oddziaływało na całą Polskę wschodnią - mówił wczoraj podczas finału konkursu na koncepcję architektoniczną CSK marszałek województwa Krzysztof Grabczuk.

Ogłoszony w listopadzie ubiegłego roku konkurs dotyczył nie tylko budynku CSK. Architekci musieli zaplanować też tzw. plac Teatralny. Ma on sięgać od CSK do rektoratu Uniwersytetu Medycznego poprzez al. Racławickie, którymi nadal mogłyby jeździć samochody. Do połowy kwietnia do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęły 24 prace konkursowe. Spośród nich 9-osobowy sąd konkursowy wybrał przed kilkoma dniami zwycięzcę. Sędziom przewodzi Stanisław Fiszer, polski architekt działający głównie w Paryżu. Zaprojektował on m.in. Gmach Archiwów Narodowych i Ambasadę Japonii w Paryżu, a także siedzibę Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.

Nagrody w konkursie wypłaci Fundacja Moniki i Janusza Palikotów. Zwycięzca dostanie 150 tys. zł. Za drugie miejsce fundacja płaci 90 tys. zł, a za trzecie 60 tys. zł. Do tego samorząd województwa za miejsca od czwartego do szóstego wypłaci po 20 tys. zł.

- Jestem pod ogromnym wrażeniem tego miejsca. Ta ruina jest niesłychanie podniecająca - nie potrafił ukryć emocji Fiszer.

Ostatecznie CSK zaprojektuje lubelska pracownia Stelmach i Partnerzy. Budynek ma być biały. - Chcieliśmy zrobić projekt multimedialny. Najważniejszą częścią budynku będzie Aleja Spotkań Kultur. Będą tam standy internetowe, bo właśnie w tej przestrzeni spotykają się kultury - tak o swoim projekcie mówi Bolesław Stelmach.

Do budynku będzie można wejść pawilonami, wiodącymi wprost z parkingu. Zaprowadza one do górnego poziomu, gdzie mają znajdować się kawiarnie i restauracje. Takie same pawilony staną po drugiej stronie al. Racławickich. Front CSK będzie podzielony na trzy ekrany multimedialne ze specjalnego materiału - korianu. Na nich można wyświetlać filmy i slajdy.

Z kolei sam Pl. Teatralny będzie przypomniał amfiteatr pochylony w stronę ulicy. Ma to być miejsce, gdzie można usiąść, pojeździć na rolkach, spotkać się... Na placu będą odciśnięte litery z alfabetu łacińskiego, hebrajskiego i cyrylicy. Wszystko po to, żeby podkreślić wielokulturowość Lublina. Koszt budowy zamierzeń Stelmacha to sto milionów złotych.

CSK

Budowa pochłonie 37,72 mln euro, z czego 27,8 mln daje Unia Europejska. Za 30 mln zł zostanie zmodernizowany budynek Teatru Muzycznego. Na powstanie pl. Teatralnego władze miasta Lublina wyłożą kolejne 23,7 mln zł. Cała inwestycja rozpocznie się wiosną przyszłego roku. Jej ukończenie planowane jest na rok 2012 r. Sala teatru muzycznego ma mieć widownię dla 400 osób, filharmonia - 600, a duża sala teatralna - 1000. W CSK będzie też zaplecze techniczne i biurowe, a także sala konferencyjna na 100 osób, 10 sal seminaryjnych i galeria sztuki. W całym budynku będzie darmowy internet. Znajdą się tam też multimedialna biblioteka, sale klubowe i restauracje.


Sławomir Skomra
Gazeta Wyborcza Lublin
2009-05-19